Czy Można Współżyć Codziennie? Odkryj Zalety i Wady Codziennego Seksu
Miłość, seks i codzienność – czy to może iść w parze? Seks codziennie? Brzmi jak sen każdego nastolatka i niektórych dorosłych. Ale czy tak intensywna aktywność łóżkowa to tylko fantazja, czy realna codzienność dobrze funkcjonującej pary? Zamiast snuć romantyczne wizje i opowieści z kategorii „fifty shades of everyday”, przyjrzyjmy się faktom. Bo choć seks to zdrowie, jak mówi mądre przysłowie, to nawet z witaminą C można przesadzić. Sprawdźmy więc, jakie korzyści i potencjalne minusy niesie życie w rytmie codziennych igraszek!
Zalety codziennego seksu – nie tylko więcej przytulania
Przede wszystkim: seks to nie tylko przyjemność. To również zastrzyk endorfin, serotoniny, dopaminy i… czułości. Regularne współżycie wzmacnia więź między partnerami, redukuje stres i poprawia nastrój. Codzienny seks może działać jak naturalny lek na chandrę, bóle głowy (tak, panowie – nauka to potwierdza!) oraz problemy ze snem.
Nie zapominajmy też o walorach fizjologicznych – stymuluje krążenie krwi, reguluje poziom hormonów i wpływa korzystnie na układ odpornościowy. Twoje serce poczuje się kochane – dosłownie i w przenośni.
Wady codziennych igraszek – czy można mieć… za dużo seksu?
O ile ciało zazwyczaj mówi „tak!”, tak organizm może w końcu powiedzieć „hola, hola…”. Seks codziennie to zupełnie inne wyzwanie, niż wakacyjny romans. Może prowadzić do otarć, bólu czy zwykłego… znudzenia. Tak, nawet najlepsze pączki w końcu przestają smakować, jeśli jesz je na śniadanie, obiad i kolację.
Psychologowie ostrzegają też przed rutyną i presją – wszystko w seksie powinno być dobrowolne i naturalne. Jeśli jedno z partnerów ma libido na poziomie espresso, a drugie na poziomie mięty z miodem, napięcia gotowe. Seks codzienny powinien wynikać z chęci, nie z harmonogramu. Nawet jeżeli jest codzienny jak poranna kawa – dobrze, by nie stał się obowiązkiem niczym wynoszenie śmieci.
Różnica między filmem a życiem – Hollywood oszukuje?
O ile seriale i filmy przedstawiają związek przez pryzmat wiecznego uniesienia (oczywiście przy nienagannym świetle i muzyce z Coldplay w tle), codzienne życie pary wygląda inaczej. Praca, dzieci, pranie i Netflix – trudno czasem znaleźć przestrzeń na romantyzm… nie mówiąc już o pełnym zwolnieniu z obowiązków domowych na rzecz sypialnianych rozrywek.
Dlatego też pytanie czy można współżyć codziennie ma różne odpowiedzi – zależą one nie tylko od libido, ale i od stylu życia, stanu zdrowia czy emocjonalnej relacji między partnerami. W skrócie – nie, nie jesteś dziwny, że odmawiasz seksu po ciężkim dniu. I nie, nie jesteś też maszyną, jeśli chcesz go codziennie. Każdy ma swój rytm.
A więc… czy można współżyć codziennie? Zajrzyj w głąb związku!
To pytanie powraca regularnie jak bożonarodzeniowe kolędy. Dla niektórych par codzienne współżycie to sposób na bliskość, dla innych – dystansujący obowiązek. Czy można współżyć codziennie, zależy od wielu czynników: emocjonalnych, fizycznych i czasowych. Nie ma jednego idealnego rozwiązania. Ale jeśli macie ochotę – działajcie. Jeśli nie – rozmawiajcie. W końcu dobry seks zaczyna się w głowie, a nie tylko pod kołdrą.
Seks codzienny to temat tak samo intrygujący, co osobisty. Dla jednych to ideał relacji, dla innych – męcząca presja. Kluczem jest komunikacja, szacunek i wzajemna ochota. Jeśli oboje chcecie – fantastycznie. Jeśli nie – też dobrze. Seks nie powinien być liczony w ilości, a w jakości. No i pamiętajcie – czasem lepiej mieć jeden nieziemski wieczór, niż siedem rozmoczonych tostów. Bo nawet najpiękniejsze tango wymaga chwili ciszy pomiędzy akordami.