Phil Collins i Jego Żona: Wszystko, Co Musisz Wiedzieć o Ich Relacji
Phil Collins – legenda muzyki, perkusista, wokalista, aktor, kompozytor i człowiek, który śpiewem potrafi wywołać łzy w oczach nawet u najbardziej zaprawionych cyników. Jednak poza światłem reflektorów i dźwiękami hitów takich jak „In the Air Tonight” czy „Another Day in Paradise”, kryje się bogate i – nie ukrywajmy – burzliwe życie prywatne. A na jego szczególnie barwnym tle wyróżnia się jeden wątek, który budzi nie mniejsze emocje niż wielkie koncerty – relacja nazwana przez jednych sagą, przez innych romantycznym rollercoasterem. Oto historia miłości (i nie tylko) – Phil Collins i jego żona.
Początek rodem z filmu
Phil Collins po raz pierwszy poznał Orianne Cevey w 1994 roku. On – światowej sławy muzyk, ona – młoda szwajcarska tłumaczka o egzotycznym uroku i przebojowym charakterze. Spotkanie, które miało charakter czysto biznesowy, szybko przerodziło się w relację wyraźnie bardziej osobistą. Po kilku latach randkowania Phil i Orianne pobrali się w 1999 roku. Sama ceremonia kosztowała ponad 500 tysięcy funtów, co właściwie pasowało do stylu życia pary – luksus, blichtr i romantyzm w stylu lat 90.
Miłość, która przetrwała… do rozwodu
Phil Collins żona Orianne przez kilka lat tworzyli zgrany duet. Mimo napiętego grafiku muzyka i obowiązków domowych, para wydawała się być szczęśliwa. Mają razem dwóch synów, Nicholasa i Matthewa, którzy zyskali status „dzieci rockowego imperium”. Niestety, jak to w życiu (albo telenoweli), wszystko co piękne, kiedyś się kończy. W 2006 roku para ogłosiła rozwód – głośny, kosztowny i… rekordowy. Orianne otrzymała wówczas około 25 milionów funtów, co przez jakiś czas stanowiło jeden z najwyższych rozwodowych wyroków finansowych w Wielkiej Brytanii.
Comeback, którego nikt się nie spodziewał
Gdy wydawało się, że to już naprawdę koniec tej historii, życie postanowiło napisać nieoczekiwany zwrot akcji. W 2015 roku, po prawie dekadzie życia osobno, Phil Collins i Orianne Cevey… wrócili do siebie. Jak to bywa przy każdym sequelu – reakcje były mieszane. Jedni wierzyli, że to dowód prawdziwej, nieśmiertelnej miłości, inni patrzyli na to z uniesioną brwią i popcornem w ręku.
Phil Collins w wywiadach zdradzał, że druga szansa z Orianne to rezultat refleksji i dojrzewania – „Zorientowałem się, że nadal ją kocham i że dobrze nam razem” – mówił do dziennikarzy, przyznając, że rozłąka była błędem.
Drama (nie)kończąca się
Gdy znowu zamieszkali razem w Miami, wyglądało na to, że wszystko wraca na stare tory – tylko że tym razem z nieco większą ilością basenu i karaibskich drinków. Jednak sielanka nie trwała długo. W 2020 roku Orianne niespodziewanie ogłosiła, że wyszła za mąż za innego mężczyznę. Problem w tym, że… nadal mieszkała z Philem w jego willi.
To doprowadziło do prawdziwej opery mydlanej – prawnej batalii o dom, publicznych oświadczeń, wywiadów, a nawet zarzutów pod adresem Orianne o zagarnięcie mienia. Sam Phil Collins żona potraktował raczej mniej romantycznie niż mecenas serialowy – i wynajął sztab prawników.
Miłość, sława i absurd
Historia relacji Phil Collins i żona Orianne nie przypomina klasycznego romansu z hollywoodzkiej produkcji. Jest raczej fuzją dramatu, romantyzmu, zemsty i może odrobiny absurdu. Jednego jednak nie da się odmówić temu związkowi – ogromu emocji, który towarzyszy ich historii od pierwszego spojrzenia aż do… no cóż, kolejnej rozprawy sądowej?
Na koniec warto dodać, że Phil Collins nadal pozostaje w centrum zainteresowania – zarówno dzięki muzyce, jak i swoim niewiarygodnym przygodom w sferze prywatnej. Historia ta uczy, że kiedy wchodzisz w związek z rockmanem, licz się z tym, że życie stanie się nie książką, ale co najmniej epopeją.
Zobacz też:https://lifestylowyblog.pl/phil-collins-zona-dzieci-i-zycie-prywatne-legendarnego-muzyka/